Fundacja Azyl Mikrusa powstała z potrzeby niesienia realnej pomocy kotom porzuconym, chorym i tym, które bez wsparcia nie miałyby szans na życie. Pod naszą opieką znajduje się obecnie 81 kotów w Azylu i 40 w domach tymczasowych.
Pomagamy zwierzętom w najtrudniejszych momentach, w tym kotom zmagającym się z FIP (Zakaźne zapalenie otrzewnej kotów (ang. feline infectious peritonitis, FIP) – postępująca, wyniszczająca, śmiertelna wirusowa choroba kotów), zapewniając im leczenie, bezpieczeństwo i troskę.
Każdego dnia walczymy o ich zdrowie, spokój i przyszłość w kochającym domu.


Naszym celem jest nie tylko ratowanie, ale też dawanie nadziei – kotom i ludziom, którzy zdecydują się je pokochać.

Jak przekazać?

Twoje 1.5% podatku może stać się dla naszych kotów szansą na zdrowe i bezpieczne życie. Dla Ciebie to tylko wpis w rocznym rozliczeniu PIT – dla nas to gest, dający Fundacji ogromną pomoc.
Jeśli zdecydujesz się nas wesprzeć, wpisz proszę następujące dane, jak w skrinie obok.
Wyrażam zgodę: X w kratce

Numer KRS: 0000338389
Cel szczegółowy 1,5%:

12327 DOM TYMCZASOWY MARTY

Nasze Social Media

Adopcja Wirtualna

Jak możesz nam pomóc

Wyślij nam paczkę:

Paczkomat CZE16N
Przy sklepie Delikatesy Centrum
Spółdzielczości 4A
Częstochowa 42-280
Magdalena Taborek
+48 574 093 811

Zrób przelew:

Fundacja Azyl Mikrusa
Nr konta:
40 1140 2004 0000 3502 8377 3965

Galeria

Historia Azylu

Nie planowaliśmy Azylu.
Zaczęło się od jednego małego, szarego kota.

Mikrus sam nas wybrał w schronisku. Mimo alergii wrócił z nami do domu. Chwilę później usłyszeliśmy diagnozę – FIP. Walczyliśmy, ale nie udało się go uratować.

Jego strata zmieniła wszystko.

Z jednego kota zrobiły się dwa. Potem kolejne. Trafiały do nas te chore, po przejściach, „za trudne”. Kiedy wybuchła wojna, przyjęliśmy także koty z Ukrainy. Potrzeb było coraz więcej, a my już wiedzieliśmy, że to nie jest chwilowa pomoc.

Tak powstał Azyl Mikrusa.

Dziś ratujemy przede wszystkim koty porzucone, chore przewlekle i chore na FIP – chorobę trudną i kosztowną w leczeniu. To ogromne wyzwanie finansowe i emocjonalne, ale wierzymy, że każdy kot zasługuje na drugą szansę.

W naszym domu mieszka też Łatek – pies, który był tu przed nami i został pierwszym strażnikiem Azylu.

To miejsce powstało z bólu.
Ale działa z miłości.

Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii!